swojskie-klimaty.pl

OŁAWSKI INFORMATOR TURYSTYCZNY

Morskie opowieści 2013


„Hej ho kolejkę nalej, hej ho kielichy wznieśmy to zrobi doskonale morskim opowieściom….. :) ”   

… Rum już wyszumiał a cały piasek został wytrzepany ze wszystkich kieszeni

i mogę się wziąć za  porządkowanie fotek i wrażeń.

A było tego sporo.  Krótko acz intensywnie.

Zaczęło się od TALL SHIPS RACES w Szczecinie .

Na dzień dobry  ”powaliła”   futurystyczna scena (na niej wystąpiła m.in. Nelly Furtado) .

Trzeba przyznać, że ciekawie wkomponowała się w morskie klimaty – wyglądała jak otwarty pysk

jakiegoś podwodnego stwora z głębin…..

Ale  najważniejszą i najpiękniejszą atrakcją były żaglowce małe jak np. „Dar Szczecina” i

olbrzymie jak „Cuauhtemoc” z Meksyku .

Na każdy żaglowiec  można było wejść i pooglądać sobie jak np. wygląda marynarska

przestrzeń życiowa …. a wygląda zazwyczaj ciasno, a do tego te kilometry lin i  ”hektary” płótna ,

które jakoś trzeba opanować w tej przestrzeni……

Oczywiście skorzystałam z każdej okazji żeby obfotografować liny, które dla mnie

szczura lądowego są totalną czarną magią – nie mam pojęcia jak się można w tym

wszystkim połapać, która od czego i dlaczego ???   ;)

CUAUHTEMOC – ARMADA DE MEXICO – jak na te tłumy, które przez te pięć dni

przewaliły się przez ich pokład, ma niesamowicie sympatyczną i cierpliwą załogę :)

każdy chyba w Szczecinie obrał sobie za punkt honoru

zrobienie fotki na mostku kapitańskim (mnie się niestety nie udało ….. )

A to mapa z zaznaczoną trasą jaką przepłynął  Okręt Króla Omanu SHABAB .

Perełka wśród żaglowców.

 

Wchodząc na ich pokład  czuło się dosłownie „powiew orientu” ( kadzidełka ?)

i dostojeństwa – każdy detal , każdy zaczep, siedzisko, poręcz….. to małe arcydzieła

 - tu wolałam oglądać niż  robić zdjęcia…

.

Po Szczecinie – Wolin – a właściwie Centrum Słowian

i Wikingów Jomsborg-Wineta.

Dzięki pasjonatom udało się stworzyć , a właściwie odtworzyć średniowieczną osadę .

Chaty to dokładna rekonstrukcja tych sprzed stuleci.

Narzędzia, sprzęty domowe, ubiór i biżuteria są rekonstrukcją tych

 znalezionych przez archeologów na wyspie Wolin .

Oprócz materialnych „artefaktów ” jest i mitologia.

Runy i symbole Wikingów , Słowian i Celtów widać na ubraniach,

wyposażeniu chat i na głazach  w obrębie grodu.

Przy okazji kupowania naszyjników  z  runami i symbolami ,

które oczywiście muszą się komponować z  szykowanym

przez archeologów na Ryczyn strojem ;) pomyślałam, że przecież

 w Ryczynie podczas wykopalisk również znaleziono np. zdobione

naczynia  z wzorkami , i które trzeba będzie wykorzystać

 do stworzenia naszej – ryczyńskiej biżuterii….

Ha , następny pomysł do zaadaptowania na XX Primaaprilis…….

ale wracając do Wolina : przy wejściu w kasie dokładny opis symboli i run .

a tu… no cóż trochę mnie poniosło :)

spodobała mi się też wędzarnia – ciągle w użyciu-  glina,

kamienie, ziemia i komin w wydrążonego pnia.

Jomsborg ma swój port – pięknie ozdobionymi  okrętami wikingów

można pływać – są w pełni zalegalizowanymi jednostkami

pływającymi.

wnętrze chaty – też chyba używane w okresie letnim …. Gdyby nie bloki za wodą

można by zapomnieć, że żyjemy w XXI wieku :)

No i wreszcie morze – mój kochany Bałtyk …. i oczywiście

zachody słońca ,  prawda, że ładne :) :

Leave a Reply