swojskie-klimaty.pl

OŁAWSKI INFORMATOR TURYSTYCZNY

Archive for the '***MORSKIE KLIMATY”' Category

06 30th, 2016




Dziwnów na weekend

Author: MALVOY
06 23rd, 2014

park miejski

 





Dziwnowa cd ;)

Author: MALVOY
05 6th, 2014

Dziwnów jest na każdą porę roku. Tu się znajdzie wszystkie klimaty – i swojskie i klasy lux.

Zapraszam do galerii  i do Dziwnowa  :) 

 

 

szeroka plaża, czysty biały piasek…….

 

 Hotel Spa „Stary Dziwnów”

polowanie na łososia

 

 skandynawskie osiedle ;)

 wiosna w drodze do Spa

 

 Willowy Dziwnów

a na horyzoncie wydmy i plaża

 ”nasze” zejście na plaże

 

zapraszam :)

 

 



Dziwnów

Author: MALVOY
02 21st, 2014

Odkrywam uroki Dziwnowa  zimową porą ……

miasto nie jest wymarłe tak jak wszystkie inne nadmorskie miejscowości,

jednak mimo to panuje  tu spokój, jest szeroka plaża i można tu zjeść w normalnie otwartej restauracji,

co o tej porze roku wcale nie jest normą.

W lecie odbywają się tu liczne imprezy, m.in.

w lipcu:

  • Neptunalia
  • Dzień Grecki

i w sierpniu

  • Poszukiwacze skarbów
  • Festiwal Gwiazd Sportu
  • Cztery Mile Jarka

Jest otwarty Nowy Port Jachtowy, promenada, drogi rowerowe, itp…..

Ale Dziwnów  zimą to jest to! Szeroka plaża z tkwiącą w morzu palisadą,
Port Rybacki z prawdziwego zdarzenia ze świeżymi rybami …..
i to co gdzie indziej niespotykane siwe drzewa ;)
nad zalewem kamieńskim stoją
siwe drzewa, które „posiwiały” od soli i wiatru wiejącego z nad Bałtyku,
tworzą niespotykany klimat, specyficzny dla Dziwnowa………
na razie tyle,  a cd nastąpi bo to moje miejsce na każde weekend :)
zapraszam do Dziwnowa




Morskie opowieści 2013

Author: MALVOY
08 15th, 2013

„Hej ho kolejkę nalej, hej ho kielichy wznieśmy to zrobi doskonale morskim opowieściom….. :) ”   

… Rum już wyszumiał a cały piasek został wytrzepany ze wszystkich kieszeni

i mogę się wziąć za  porządkowanie fotek i wrażeń.

A było tego sporo.  Krótko acz intensywnie.

Zaczęło się od TALL SHIPS RACES w Szczecinie .

Na dzień dobry  ”powaliła”   futurystyczna scena (na niej wystąpiła m.in. Nelly Furtado) .

Trzeba przyznać, że ciekawie wkomponowała się w morskie klimaty – wyglądała jak otwarty pysk

jakiegoś podwodnego stwora z głębin…..

Ale  najważniejszą i najpiękniejszą atrakcją były żaglowce małe jak np. „Dar Szczecina” i

olbrzymie jak „Cuauhtemoc” z Meksyku .

Na każdy żaglowiec  można było wejść i pooglądać sobie jak np. wygląda marynarska

przestrzeń życiowa …. a wygląda zazwyczaj ciasno, a do tego te kilometry lin i  ”hektary” płótna ,

które jakoś trzeba opanować w tej przestrzeni……

Oczywiście skorzystałam z każdej okazji żeby obfotografować liny, które dla mnie

szczura lądowego są totalną czarną magią – nie mam pojęcia jak się można w tym

wszystkim połapać, która od czego i dlaczego ???   ;)

CUAUHTEMOC – ARMADA DE MEXICO – jak na te tłumy, które przez te pięć dni

przewaliły się przez ich pokład, ma niesamowicie sympatyczną i cierpliwą załogę :)

każdy chyba w Szczecinie obrał sobie za punkt honoru

zrobienie fotki na mostku kapitańskim (mnie się niestety nie udało ….. )

A to mapa z zaznaczoną trasą jaką przepłynął  Okręt Króla Omanu SHABAB .

Perełka wśród żaglowców.

 

Wchodząc na ich pokład  czuło się dosłownie „powiew orientu” ( kadzidełka ?)

i dostojeństwa – każdy detal , każdy zaczep, siedzisko, poręcz….. to małe arcydzieła

 - tu wolałam oglądać niż  robić zdjęcia…

.

Po Szczecinie – Wolin – a właściwie Centrum Słowian

i Wikingów Jomsborg-Wineta.

Dzięki pasjonatom udało się stworzyć , a właściwie odtworzyć średniowieczną osadę .

Chaty to dokładna rekonstrukcja tych sprzed stuleci.

Narzędzia, sprzęty domowe, ubiór i biżuteria są rekonstrukcją tych

 znalezionych przez archeologów na wyspie Wolin .

Oprócz materialnych „artefaktów ” jest i mitologia.

Runy i symbole Wikingów , Słowian i Celtów widać na ubraniach,

wyposażeniu chat i na głazach  w obrębie grodu.

Przy okazji kupowania naszyjników  z  runami i symbolami ,

które oczywiście muszą się komponować z  szykowanym

przez archeologów na Ryczyn strojem ;) pomyślałam, że przecież

 w Ryczynie podczas wykopalisk również znaleziono np. zdobione

naczynia  z wzorkami , i które trzeba będzie wykorzystać

 do stworzenia naszej – ryczyńskiej biżuterii….

Ha , następny pomysł do zaadaptowania na XX Primaaprilis…….

ale wracając do Wolina : przy wejściu w kasie dokładny opis symboli i run .

a tu… no cóż trochę mnie poniosło :)

spodobała mi się też wędzarnia – ciągle w użyciu-  glina,

kamienie, ziemia i komin w wydrążonego pnia.

Jomsborg ma swój port – pięknie ozdobionymi  okrętami wikingów

można pływać – są w pełni zalegalizowanymi jednostkami

pływającymi.

wnętrze chaty – też chyba używane w okresie letnim …. Gdyby nie bloki za wodą

można by zapomnieć, że żyjemy w XXI wieku :)

No i wreszcie morze – mój kochany Bałtyk …. i oczywiście

zachody słońca ,  prawda, że ładne :) :